Jak przygotować newslettery na Black Friday, żeby nie brzmiały jak każdy inny?

Jak przygotowac newslettery na Black Friday zeby nie brzmialy jak kazdy inny

Zanim zaczniemy mówić o strategiach i pomysłach, warto przyznać jedno: Black Friday w e-mail marketingu to dżungla. Tysiące marek walczy o uwagę tych samych ludzi. Każdy próbuje przebić się przez zatłoczoną skrzynkę, a efekt? Większość newsletterów wygląda i brzmi tak samo. Jeśli więc chcesz, żeby Twoje maile nie zginęły w tym hałasie, najpierw zrozum, dlaczego większość kampanii po prostu nie działa.

Dlaczego większość newsletterów na Black Friday nie działa?

Zmęczenie promocjami: dlaczego odbiorcy przestali reagować?

Black Friday to marketingowy maraton. Każda marka, od lokalnego sklepu po globalne e-commerce’y, wysyła w tym czasie dziesiątki newsletterów z rabatami. Efekt? Odbiorcy czują się przytłoczeni. Ich skrzynki pękają w szwach, a każda kolejna wiadomość z tematem „Do -70% tylko dziś!” wywołuje raczej westchnienie niż ekscytację.

Problem polega na tym, że większość marek wysyła te same komunikaty w tym samym czasie, nie zastanawiając się, czy ich odbiorca w ogóle ma jeszcze siłę kupować. Ludzie są zmęczeni niekończącą się falą promocji. Nie dlatego, że nie lubią zniżek, ale dlatego, że nie widzą w nich nic wyjątkowego.

Black Friday stał się jak świąteczne reklamy – przewidywalny, powtarzalny, głośny. Jeśli chcesz, by Twój newsletter został zauważony, musisz zrozumieć, że uwaga odbiorcy to dziś waluta. A tę walutę zdobywa się nie krzykiem, lecz autentycznością i pomysłem.

„Zniżka -50%” to za mało – jak spłaszczyła się kreatywność marek?

Kiedyś -50% brzmiało imponująco. Dziś to standard. Klienci wiedzą, że w Black Friday wszyscy coś przeceniają, więc sam rabat nie robi już na nich wrażenia. Co gorsza, promocje bez kontekstu są odbierane jako puste slogany. Odbiorca nie wie, po co ma kliknąć. Nie czuje emocji ani potrzeby działania.

Częstym błędem jest też brak spójności z wizerunkiem marki. Sklep, który przez cały rok komunikuje się subtelnie i elegancko, nagle zaczyna wrzeszczeć „WIELKA WYPRZEDAŻ!”. To zaburza zaufanie i sprawia, że komunikacja wygląda na wymuszoną. Lepiej sprzeda delikatne „Dziękujemy, że jesteś z nami – dziś możesz wybrać coś wyjątkowego 30% taniej” niż agresywne „-70% NA WSZYSTKO!”.

Wyróżniają się te marki, które nadają promocji znaczenie. Zamiast mówić „obniżamy ceny”, opowiadają historię: o wdzięczności, o wsparciu lokalnych producentów, o świętowaniu wspólnego roku. To właśnie emocje i kontekst sprawiają, że odbiorcy klikają – nie cyferki.

Co decyduje o tym, że jeden mail się przebije, a inny zginie w skrzynce?

W świecie, gdzie wszyscy wysyłają maile o tej samej porze, wyróżnienie się zaczyna w temacie wiadomości. To pierwsze pięć słów, które zdecydują, czy ktoś w ogóle otworzy maila. „Nie rób tego, zanim nie przeczytasz tego maila” zadziała lepiej niż „Black Friday -50%”. Dlaczego? Bo budzi ciekawość, a nie tylko informuje.

Drugi element to pierwsze zdania treści. Jeśli zaczynasz od „Mamy dla Ciebie super promocję”, przegrywasz. Jeśli zaczynasz od „Wiesz, co jest gorsze niż brak promocji? Nudne promocje.” – masz uwagę. Każdy fragment Twojego maila musi pracować na to, by utrzymać zainteresowanie do kliknięcia.

I wreszcie – timing. Większość marek wysyła maila w piątek rano. Tymczasem dane pokazują, że wiele osób otwiera skrzynkę dopiero wieczorem. Spróbuj wysłać kampanię w czwartek wieczorem albo sobotę rano – tam, gdzie konkurencja jeszcze nie dotarła.

Nie kopiuj, nie powielaj, myśl strategicznie. Black Friday nie wygrywa ten, kto ma największy rabat, ale ten, kto mówi do ludzi jak do ludzi, a nie jak do portfeli.

Fundament skutecznej kampanii Black Friday

Strategia przed rabatem: co przygotować zanim zaczniesz pisać?

Największy błąd, jaki popełniają marketerzy przed Black Friday? Zaczynają od promocji, zamiast od strategii.Tymczasem skuteczna kampania nie zaczyna się od „-50% na wszystko”, tylko od zrozumienia, co naprawdę chcesz osiągnąć i do kogo mówisz.

Zanim napiszesz choć jedno zdanie, zrób trzy rzeczy:

  1. Określ cel kampanii. Czy chcesz zwiększyć przychód? Zwiększyć liczbę nowych klientów? A może reaktywować starych subskrybentów? Każdy z tych celów wymaga innego tonu i innej treści.
  2. Zrób audyt swojej listy mailingowej. Sprawdź, kto jest aktywny, kto przestał otwierać maile, a kto kupował w poprzednich promocjach. To pozwoli Ci zaplanować komunikację z sensem.
  3. Zbuduj harmonogram wysyłek. Dobra kampania Black Friday to nie jeden mail, ale sekwencja wiadomości – zapowiedź, główna oferta i przypomnienie o końcu promocji. Warto też dodać tzw. post-black-week mail, który podtrzyma kontakt po zakupie.

Przykład: Mały sklep z rękodziełem zamiast jednej wiadomości z rabatem -30% rozesłał trzy maile: pierwszy o przygotowaniach do wyprzedaży („Już ostrzymy nożyczki i pakujemy paczki”), drugi z historią ulubionych produktów klientów, a trzeci z bonusem dla stałych kupujących. Efekt? CTR wyższy o 42%, mimo braku gigantycznych rabatów.

Segmentacja i personalizacja – klucz do trafienia w punkt

Jeśli wysyłasz ten sam mail do wszystkich, to tak, jakbyś krzyczał w zatłoczonym centrum handlowym: „Hej, kupcie coś!”. Wyróżnienie się w Black Friday zaczyna się od segmentacji, czyli dzielenia bazy na grupy o podobnych potrzebach i zachowaniach.

Podstawowe segmenty, które warto rozważyć:

  • Nowi subskrybenci – pokaż im bestsellery i prosty powód, by zaufać Twojej marce.
  • Stali klienci – nagródź ich wcześniejsze zakupy specjalnym rabatem lub wcześniejszym dostępem.
  • Nieaktywni odbiorcy – spróbuj ich reaktywować nietypową wiadomością, np. „Nie widzieliśmy Cię od zeszłego Black Friday…”

Ważne: personalizacja to nie tylko imię w tytule. To dopasowanie treści do etapu relacji z klientem. Mail o treści „Zobacz nowości” nie działa, jeśli ktoś kupuje u Ciebie od lat. Ale „Przygotowaliśmy zestawienie Twoich ulubionych produktów z rabatem” – już tak.

Pewien sklep z kosmetykami segmentował klientów według typu skóry. W kampanii Black Friday każda grupa otrzymała dopasowaną ofertę (np. „Twoja pielęgnacja zimą: -20% na kremy dla skóry suchej”). Wynik? O 55% wyższy współczynnik konwersji niż w kampanii ogólnej.

Psychologia decyzji zakupowych: dlaczego nie chodzi tylko o cenę?

Promocje przyciągają uwagę, ale to emocje sprzedają. Klienci kupują nie dlatego, że coś jest tańsze, ale dlatego, że czują, że to dobra decyzja. W Black Friday szczególnie silne są trzy emocje: poczucie okazji, strach przed przegapieniem (FOMO) i satysfakcja z „mądrego zakupu”.

Dlatego w swoich mailach zamiast pisać „Zniżka 30% na wszystko”, spróbuj komunikatu, który budzi emocję:

  • „Twoje ulubione produkty wracają tylko na 48 godzin”
  • „Zrób sobie prezent wcześniej – tylko do niedzieli”
  • „Najbardziej lojalni klienci zasługują na więcej”

To drobne różnice, które sprawiają, że Twój newsletter nie brzmi jak reklama, tylko jak zaproszenie.

Pamiętaj: nie sprzedajesz zniżek. Sprzedajesz emocje, spokój, przyjemność i rozwiązanie problemu. Cena jest tylko dodatkiem.

Pomysł na kampanię: od rabatu do historii

Jak stworzyć motyw przewodni kampanii, który nada sens rabatom?

Największy błąd marek w Black Friday to sprzedawanie rabatu zamiast idei. Sam procent nie niesie żadnej wartości emocjonalnej. Klient nie zapamięta, że było -40%. Zapamięta za to, że kupił coś, co miało sens – prezent dla kogoś, nagrodę dla siebie, coś wyjątkowego w chaosie promocji.

Dlatego Twoja kampania powinna mieć motyw przewodni, który scala wszystkie elementy – od tytułu maila, przez grafikę, po treść. Ten motyw nadaje spójność i pomaga odbiorcy zrozumieć, po co ta promocja istnieje.

Jak to zrobić:

  1. Nadaj kontekst. Zamiast „Black Friday”, użyj motywu, który nawiązuje do Twojej marki. Może to być „Tydzień wdzięczności dla naszych klientów”, „Czarny piątek, złote relacje”, „Kupuj świadomie – mniej, ale lepiej”.
  2. Zdefiniuj emocję. Co chcesz, żeby czuł odbiorca? Dumę, spokój, satysfakcję, wdzięczność? Wybierz jedną i oprzyj na niej komunikację.
  3. Zachowaj spójność. Każdy element kampanii – od tematu maila po PS – powinien wzmacniać wybraną emocję i motyw.

Przykład: marka sprzedająca świece sojowe stworzyła kampanię „Czarny Piątek Światła”. Zamiast mówić o zniżkach, opowiedziała o wdzięczności wobec klientów, którzy wspierali ją przez cały rok. Rabaty były „symbolicznym światłem w podziękowaniu”.

Storytelling, który sprzedaje – przykłady marek, które zrobiły to dobrze

Dobrze poprowadzony storytelling nie mówi o produkcie, tylko o doświadczeniu, które produkt umożliwia. W Black Friday, gdy każdy krzyczy o zniżkach, to właśnie historia sprawia, że Twoja marka brzmi ludzko.

Kilka inspirujących przykładów:

Everlane – marka mody z przesłaniem transparentności, w Black Friday nie robi typowych promocji. Zamiast tego prowadzi kampanię „Black Friday Fund”, gdzie część zysków przeznacza na projekty ekologiczne. Efekt? Wzrost lojalności klientów i tysiące wzmianek w social mediach.

Allegro – w jednym z sezonów zamiast mówić o promocjach, opowiedziało historię „Kupuj mądrze”. Newslettery prowadziły odbiorców przez przykłady prezentów, które mają znaczenie, a nie tylko niską cenę.

Polska marka biżuterii autorskiej (case mojego klienta) – zamiast kampanii z hasłem „-30%”, napisaliśmy serię maili pod hasłem „Prezent, który opowiada historię”. Każdy produkt miał w opisie symbolikę (np. pierścionek „na nowe początki”, naszyjnik „na odwagę”). Ludzie kupowali nie rabat, a znaczenie.

Mały e-commerce, który zwiększył sprzedaż o 60% dzięki historii zamiast procentów

Sklep z ręcznie szytymi torbami miał przed Black Friday klasyczny plan: „zróbmy -40% i wyślijmy maila”. Po analizie postanowiliśmy pójść w innym kierunku: w kampanię narracyjną.

Hasło przewodnie brzmiało: „Każda torba ma swoją historię – może ta będzie Twoja.” Zamiast mówić o rabacie, opowiedzieliśmy, jak powstają produkty: zdjęcia pracowni, film z szycia, historie o tym, kto kupił i jak długo używa. Dopiero na końcu maila pojawiała się informacja o ograniczonej promocji.

Sekwencja maili wyglądała tak:

  1. Zapowiedź – „Czy wiesz, że każda torba powstaje z innej partii materiału?”
  2. Kulisy produkcji – zdjęcia zespołu, cytaty pracowników.
  3. Prezentacja oferty – „Twoja historia zaczyna się tutaj”.

Rezultat? Open rate 49%, konwersja 6,2% (średnia branżowa ok. 2,5%) i 60% wzrost sprzedaży rok do roku. Co najważniejsze – sklep zyskał lojalnych klientów, którzy pisali, że „czują, jakby znali markę osobiście”.

Wniosek: historia jest dziś lepszą walutą niż rabat. Bo ludzie nie chcą kupować taniej – chcą kupować z sensem.

Struktura newsletterów, które angażują

Trzy typy wiadomości, które warto wysłać (zapowiedź, start, domknięcie)

Dobrze zaplanowana kampania Black Friday nie opiera się na jednym mailu. Skuteczne marki działają sekwencyjnie – przygotowują odbiorcę, angażują go w proces i przypominają o końcówce promocji. To nie jest spam, tylko świadome budowanie rytmu komunikacji.

  1. Zapowiedź (teaser) – ma wzbudzić ciekawość, nie sprzedawać. Najlepiej działa, gdy zdradza „coś, ale nie wszystko”: „Coś dużego nadchodzi… i będzie tylko przez 48 godzin”. Warto też wpleść element ekskluzywności: „Subskrybenci newslettera poznają szczegóły pierwsi.” Dzięki temu odbiorca czuje się uprzywilejowany i bardziej czeka na kolejną wiadomość.
  2. Start kampanii – tu zaczyna się właściwa akcja. Kluczowe elementy: mocny tytuł, jasna wartość i jeden główny przycisk CTA. Zamiast pisać „Black Friday -40%”, spróbuj komunikatu: „Dziś kupujesz taniej to, co i tak kochasz.” Zadbaj o prostą strukturę: nagłówek → korzyść → przycisk → bonus (np. darmowa dostawa).
  3. Domknięcie (last call) – najważniejszy mail całej kampanii. To moment, w którym emocje robią więcej niż procenty. Dobrze działają krótkie, precyzyjne wiadomości:
    • „Zamykamy za 6 godzin.”
    • „Ostatnia szansa, żeby upolować ulubione produkty.”
    • „Nie chcemy, żebyś żałował jutro.” Nie bój się powtórzyć oferty – większość osób nie otworzyła poprzednich maili.

Pro tip: Najlepsze firmy wysyłają od 3 do 5 wiadomości w ciągu tygodnia. W każdej zmieniają kąt komunikacji – raz opowiadają historię, raz pokazują korzyść, raz budują pilność. Dzięki temu odbiorca nie czuje się zalany reklamami, tylko zaproszony do wydarzenia.

Słowa, które wywołują emocje zamiast scrollowania dalej

Słowa mają moc. Zwłaszcza w tytule maila – to on decyduje, czy ktoś kliknie „Otwórz”, czy „Usuń”.

Większość marek w Black Friday używa tych samych fraz: „Mega okazja”, „Wielka wyprzedaż”, „Czas na zakupy”. Twój cel? Zaskoczyć, spersonalizować i zbudować emocję.

Zamiast powtarzać „Promocja -50%”, spróbuj:

  • „Nie kupuj wszystkiego. Kup to, co ma znaczenie.”
  • „Twój ulubiony produkt właśnie wrócił.”
  • „Zrób sobie prezent wcześniej.”

Kilka zasad dobrego języka w newsletterze:

  • Pisz do jednej osoby. Używaj „Ty”, „Twoje”, „dla Ciebie”.
  • Mów konkretnie. „Darmowa dostawa dziś do północy” działa lepiej niż „Promocja tylko teraz”.
  • Angażuj emocjonalnie. Używaj czasowników, które pobudzają: odkryj, poczuj, sprawdź, zobacz, zrób.
  • Unikaj banałów. Jeśli coś „musi być Twoje” – prawdopodobnie nie będzie.

Prosty przykład: Marka sprzedająca naturalne kosmetyki testowała dwa tytuły:

  • „Black Friday -40% na wszystko!”
  • „Twoja skóra zasługuje na coś wyjątkowego (tylko dziś).” Drugi wariant miał ponad dwukrotnie wyższy open rate (38%).

Wizualny kontrast w skrzynce: jak projekt wpływa na skuteczność?

W Black Friday większość skrzynek wygląda jak czarno-żółta wojna banerów. Jeśli Twój mail wygląda tak samo, ginie w tłumie. Dlatego kluczowe jest projektowanie kontrastem, a nie kolorem.

Co to znaczy w praktyce?

  1. Prostota wygrywa z krzykiem. Czyste tło, duża typografia, jeden akcentowy kolor przycisku.
  2. Tekst i obraz w równowadze. Nie przesadzaj z grafikami – filtry antyspamowe tego nie lubią. Lepiej postawić na dobrze zaprojektowany układ treści i kilka jakościowych zdjęć.
  3. Konsekwencja wizualna. Wszystkie maile w kampanii powinny być rozpoznawalne po pierwszym spojrzeniu – ten sam styl, font, ton.
  4. Hierarchia informacji. Najważniejsze elementy (tytuł, CTA) powinny być widoczne bez scrollowania.

Dobrze zaprojektowany newsletter nie wygląda jak reklama. Wygląda jak wiadomość, którą ktoś chciał napisać specjalnie do Ciebie.

Praktyczne techniki wyróżnienia się w zatłoczonej skrzynce

Używaj formatów, które łamią schematy (gif, quiz, licznik, ankieta)

Większość marek wysyła w Black Friday klasyczne, przewidywalne maile: długi baner, wielki napis „-50%”, przycisk „Kup teraz”. I tyle. Tymczasem to, co naprawdę przyciąga uwagę, to forma, która przełamuje rutynę.

Odbiorcy scrollują skrzynkę w sekundę – Twoim zadaniem jest ich zatrzymać. Jak to zrobić?

  1. Animacje i gify. Subtelny ruch działa na mózg jak sygnał „hej, coś tu się dzieje”. Jak zrobić, żeby Twoje logo animowało się w skrzynkach gmaila pokazywałam TUTAJ.
  2. Liczniki i dynamiczne elementy. Nawet prosty licznik odliczający czas do końca promocji może zwiększyć konwersję o 10–15%.
  3. Mini quizy i ankiety. Nie sprzedają bezpośrednio, ale angażują, a zaangażowany odbiorca kupuje chętniej. „Pomóż nam dobrać idealny produkt dla Ciebie” działa znacznie lepiej niż „Zobacz ofertę”.

Nie musisz od razu budować interaktywnych potworów. Wystarczy jeden niestandardowy element, by wyróżnić się w morzu czarnych banerów.

Jak unikać folderu SPAM podczas Black Week?

Black Week to test nie tylko dla serwerów sprzedażowych, ale i Twojej reputacji nadawcy. W tym czasie filtry antyspamowe pracują na pełnych obrotach. Wysyłasz dużo, często, a Twoje tematy zawierają słowa klucze jak „promocja”, „zniżka”, „okazja” – czyli dokładnie to, co filtr uzna za podejrzane.

Kilka zasad, które uratują Twoje maile przed spamem:

  1. Zadbaj o autentykację domeny. SPF, DKIM i DMARC to trzy zabezpieczenia, które pokazują, że wysyłasz legalnie. Bez nich Twój mail jest jak paczka bez nadawcy – nikt jej nie otworzy.
  2. Nie przesadzaj z grafikami. Jeśli Twój mail to jeden wielki obrazek z tekstem, filtr nie ma czego czytać. A co jest niezrozumiałe – to podejrzane.
  3. Ogranicz słowa spamowe. „GRATIS”, „PROMOCJA”, „KUP TERAZ” – działają na filtry jak czerwona płachta. Zastąp je językiem wartości: „dla naszych klientów”, „specjalna oferta”, „wyjątkowy weekend”.
  4. Zadbaj o rytm wysyłek. Jeśli przez 10 miesięcy nie wysyłasz nic, a potem nagle 10 maili w 5 dni, to pewny sygnał alarmowy. Zaplanuj rozgrzewkę listy – np. jeden newsletter tygodniowo przez 2–3 tygodnie przed kampanią.
  5. Monitoruj wyniki. Sprawdzaj SpamScore i wskaźniki otwarć. Jeśli nagle spadną, reaguj – zmień temat, skróć treść, wyczyść bazę.

Nawet najlepszy mail nic nie sprzeda, jeśli nikt go nie zobaczy. Dostarczalność to pierwszy krok do skuteczności.

Warsztaty: Co zrobić, żeby nie wpaść do spamu?

279,00  z VAT
Kategoria:

Jak mała marka handmade potroiła CTR dzięki prostemu trickowi?

Mała polska marka produkująca ceramikę artystyczną co roku miała ten sam problem: świetne produkty, piękne zdjęcia, ale bardzo niskie wskaźniki kliknięć – około 2%. Mimo dużych rabatów kampanie nie przynosiły zadowalającego efektu.

Podczas konsultacji odkryliśmy, że maile były zbyt statyczne i skupione wyłącznie na cenach. Wprowadziliśmy prosty zabieg: personalizację wizualną i emocjonalną.

Zamiast jednego maila dla wszystkich, wysyłaliśmy:

  • osobne wersje dla klientów, którzy wcześniej kupili ceramikę stołową („Uzupełnij swoją kolekcję”)
  • osobne dla tych, którzy kupili prezenty/vouchery („Zrób bliskim prezent z duszą”)
  • oraz mail dla nowych subskrybentów („Zacznij swoją kolekcję od ulubionego kubka”).

Każdy mail miał inny tytuł, inne zdjęcia. Wszystko inne – oferta, rabaty, przycisk – pozostało identyczne.

Efekt:

  • Open rate wzrósł z 24% do 41%,
  • CTR potroił się – z 2,1% do 6,4%,
  • a sprzedaż w weekend Black Friday była o 78% wyższa niż rok wcześniej.

Co zadziałało? Nie technologia, nie rabat. Ludzki ton i dopasowanie komunikatu.

Plan działania + wezwanie do działania

Checklista przygotowań krok po kroku

Zanim napiszesz choć jedno słowo w temacie maila, zatrzymaj się i zrób porządny plan kampanii. Black Friday to nie sprint, to maraton komunikacyjny. Im lepiej przygotujesz się wcześniej, tym mniej chaosu spotka Cię w trakcie akcji.

Oto uproszczona checklista skutecznej kampanii Black Friday:

  1. Zdefiniuj cel. Czy chcesz sprzedać konkretny produkt, zwiększyć średni koszyk, czy po prostu aktywować nieaktywnych subskrybentów?
  2. Przygotuj ofertę. Rabat to tylko jeden z elementów – może to być bonus, darmowa dostawa, limitowana edycja, prezent przy zakupie.
  3. Podziel listę odbiorców. Inny komunikat dostanie stały klient, inny nowy subskrybent. Segmentacja to podstawa.
  4. Stwórz sekwencję maili. Minimum trzy: zapowiedź, start, przypomnienie. Każdy z innym tonem i celem.
  5. Zadbaj o technikalia. Sprawdź, czy domena jest uwierzytelniona (SPF, DKIM, DMARC), testuj linki, grafikę i podgląd na telefonie.
  6. Ustal harmonogram. Nie wysyłaj wszystkiego w piątek rano – zaplanuj kampanię na cały tydzień lub nawet dłużej.
  7. Zmierz efekty. Open rate, CTR, konwersja, wypisy – te dane powiedzą Ci, co działa, a co trzeba poprawić w przyszłym roku.

Pro tip: Zacznij planować minimum 3 tygodnie wcześniej. Kampania przygotowana „na ostatnią chwilę” wygląda dokładnie tak, jak brzmi – pośpiesznie i bez spójności.

Najczęstsze błędy, które możesz łatwo wyeliminować

Black Friday to festiwal emocji, ale też błędów. Większość marek popełnia te same grzechy:

  • Brak strategii. Jeden mail z rabatem nie zbuduje relacji. Potrzebujesz sekwencji.
  • Zbyt agresywny ton. Ludzie nie chcą, żeby im coś wciskano – chcą, żeby im coś ułatwiono.
  • Za dużo grafiki, za mało treści. Filtry antyspamowe tego nie lubią, a odbiorcy też nie.
  • Brak segmentacji. Jeśli każdy dostaje to samo, nikt nie czuje się wyjątkowy.
  • Ignorowanie mobile. Ponad 60% odbiorców czyta maile na telefonie – testuj układ pod mały ekran.
  • Brak analizy po kampanii. Wielu przedsiębiorców kończy wysyłkę i… zapomina sprawdzić wyniki. A to właśnie tam ukryte są wskazówki, jak zarobić więcej w przyszłym roku.

Jak sprawić, żeby Twój Black Friday był początkiem stałej relacji z klientem?

Większość marek kończy komunikację, gdy zamknie koszyk. A to ogromny błąd – bo największy potencjał zaczyna się po sprzedaży.

Po Black Friday wyślij maila:

  • z podziękowaniem („Dzięki, że wybrałeś właśnie nas”),
  • z prośbą o opinię („Twoje zdanie pomoże nam się rozwijać”),
  • z onboardingiem lub instrukcją, jeśli sprzedajesz produkt cyfrowy,
  • z zapowiedzią kolejnych działań, np. przedsprzedaży świątecznej lub programu lojalnościowego.

Taka komunikacja buduje zaufanie i lojalność. Klient, który po zakupie poczuje się zaopiekowany, wróci nie tylko w przyszłym roku, ale też w środku sezonu.

Jeżeli chcesz ogarniać e-mail marketing na poziomie pro – sprawdź moje warsztaty

Black Friday to tylko jeden weekend, ale strategiczny e-mail marketing działa cały rok.

Jeśli chcesz:

  • tworzyć kampanie, które ludzie naprawdę czytają,
  • projektować automatyzacje, które oszczędzają Twój czas,
  • i budować relacje, które sprzedają zaufaniem –

to czas nauczyć się tego krok po kroku.

Jeżeli chcesz ogarniać e-mail marketing na poziomie pro – sprawdź moje warsztaty.

Znajdziesz tam strategie, schematy i gotowe rozwiązania, które pomogą Ci robić kampanie, z których będziesz dumny – nie tylko w Black Friday, ale przez cały rok.

Sprawdź produkty:

Podobne wpisy