|

Newslettery w formie grafiki – czy to naprawdę działa?

Newslettery w formie grafiki – czy to naprawde dziala 1

Newslettery graficzne, czyli takie, które składają się głównie z obrazków lub zdjęć, zdobywają ostatnio coraz większą popularność. Na pierwszy rzut oka wydają się atrakcyjne, kreatywne i nowoczesne. Ale czy naprawdę są skuteczne? Czy mogą zastąpić tradycyjne, tekstowe wiadomości e-mail?

Przyjrzyjmy się temu dokładnie.

Moda czy skuteczność?

Na Instagramie czy Pinterest znajdziesz mnóstwo inspiracji newsletterów w całości graficznych – piękne layouty, designerskie elementy wizualne i minimalna ilość tekstu. Ale czy warto ślepo podążać za trendami?

W e-mail marketingu najważniejszym kryterium oceny newslettera jest efektywność – nie ilość lajków czy komentarzy, ale klikalność i konwersje. Newslettery graficzne przyciągają wzrok, ale ich skuteczność pod względem dostarczalności, otwieralności i klikalności jest już zdecydowanie bardziej kontrowersyjna.

Problemy techniczne z grafiką

Wielu odbiorców korzysta z klientów pocztowych, którzy domyślnie nie pobierają obrazków. W rezultacie Twój newsletter w formie jednej wielkiej grafiki zamienia się w pustą ramkę lub – co gorsza – wcale się nie wyświetla. Według badań, aż 43% użytkowników poczty elektronicznej ma wyłączone automatyczne pobieranie grafik. To oznacza, że niemal połowa Twojej listy może w ogóle nie zobaczyć Twojej wiadomości!

Problem dostarczalności

Kolejny istotny aspekt to filtry antyspamowe. Newslettery z dużą ilością grafiki (lub całkowicie graficzne) mają znacznie większą szansę trafić do folderu SPAM. Algorytmy antyspamowe nie lubią wiadomości składających się głównie z obrazków, ponieważ często są wykorzystywane przez spamerów, próbujących ukryć treść przed filtrami.

Czytelnicy potrzebują treści

Nie oszukujmy się – newsletter to nie galeria sztuki. Subskrybenci zapisują się na Twoją listę, bo oczekują wartościowej treści. Oczekują informacji, wiedzy, porad, rozwiązań konkretnych problemów. Oczywiście estetyka jest ważna, ale powinna być jedynie dodatkiem do wartościowego przekazu.

Idealne proporcje: 70% tekstu, 30% grafiki

Specjaliści e-mail marketingu zgodnie rekomendują, by newslettery miały wyważone proporcje treści do obrazów. Najbardziej efektywne newslettery składają się w około 70% z tekstu i w około 30% z grafiki. Dzięki temu:

  • Twój newsletter jest atrakcyjny wizualnie, ale nadal przede wszystkim czytelny i funkcjonalny.
  • Minimalizujesz ryzyko wpadnięcia do folderu SPAM.
  • Zapewniasz odbiorcom wartość, której oczekują, czyli merytoryczną treść.

Kiedy warto używać grafik w newsletterach?

Grafiki mogą pełnić bardzo ważną rolę, jeśli używane są mądrze. Doskonale nadają się do:

  • Przekazywania emocji (np. zdjęcia uśmiechniętych ludzi przy ofercie szkoleniowej).
  • Ilustrowania produktów lub efektów ich stosowania.
  • Wyróżniania ważnych informacji (np. promocji lub kodów rabatowych).

Jednak wciąż kluczową rolę pełni treść. Nawet najlepiej zaprojektowana grafika bez wartościowej treści jest tylko ładnym obrazkiem, który nie generuje realnych efektów biznesowych.

Realne case study – newslettery graficzne vs. tekstowe

Jedna z firm e-commerce (pod moimi skrzydłami) postanowiła przetestować efektywność newsletterów graficznych i tekstowych. Rezultaty były jednoznaczne:

  • Newsletter tekstowy z umiarkowaną ilością grafiki uzyskał o 37% wyższą klikalność.
  • Wiadomości z dużą ilością tekstu generowały wyższą sprzedaż (wzrost o 25%).

Test potwierdził, że klienci bardziej ufają i angażują się w treści tekstowe, które dostarczają konkretne informacje, niż w same grafiki.

Nie zapomnij o dostępności!

Nie każdy Twój odbiorca widzi tak, jak Ty. Osoby z wadami wzroku, korzystające z czytników ekranowych, mają ogromny problem z newsletterami w całości graficznymi. W efekcie możesz stracić cenną grupę odbiorców, która po prostu nie będzie w stanie odczytać Twojej wiadomości.

Podsumowanie – umiar i równowaga przede wszystkim

Newslettery w całości graficzne to zdecydowanie zły kierunek, jeśli zależy Ci na wysokiej dostarczalności, czytelności i skuteczności marketingowej. Zamiast tego postaw na newslettery, w których grafika pełni rolę uzupełniającą.

Zapamiętaj złotą zasadę – stosunek ilości tekstu do grafiki powinien wynosić około 70:30. Dzięki temu zapewnisz swoim odbiorcom zarówno atrakcyjną formę, jak i wartościową treść, którą naprawdę będą chcieli czytać i klikać.

Zanim więc kolejny raz skusisz się na piękny, designerski newsletter w formie jednej dużej grafiki, zatrzymaj się na moment i przypomnij sobie o tym artykule. W końcu newsletter nie ma tylko ładnie wyglądać – przede wszystkim ma działać!

Podobne wpisy